WS
Sprawa zanonimizowana — typ klienta, branża i skala. Przeszłe wyniki nie gwarantują wyników przyszłych.
Spółka nie wiedziała, czy w ogóle podlega NIS2, a jeśli tak — jakie obowiązki ją obejmują. Krążące w branży interpretacje były sprzeczne i wywoływały niepotrzebną panikę.
Zarząd potrzebował twardej odpowiedzi, a nie kolejnej prezentacji o tym, że „NIS2 nadchodzi".
Sprawdziliśmy, czy i w jakiej kategorii spółka podlega dyrektywie. Przełożyliśmy przepis na konkretną listę obowiązków.
Wdrożyliśmy polityki i procedury proporcjonalnie do skali — bez budowania aparatu compliance właściwego dużej korporacji.
Spółka wie, że i w jakim zakresie podlega NIS2, ma wdrożone polityki przed terminem ustawowym i proces ich aktualizacji. Panika zniknęła, bo zastąpiła ją konkretna lista zrobionych rzeczy.
30 minut, bez zobowiązań.
Umówienie rozmowy nie tworzy stosunku prawnik–klient.