Butik prawa nowych technologii.
Powstaliśmy z prostego przekonania: spółka technologiczna zasługuje na prawnika, który zna jej rynek — a nie na kancelarię, która bierze wszystko.
Powstaliśmy z prostego przekonania: spółka technologiczna zasługuje na prawnika, który zna jej rynek — a nie na kancelarię, która bierze wszystko.
Założyliśmy WS, bo widzieliśmy ten sam wzorzec raz po raz: zdolny founder podpisuje dokumenty, których do końca nie rozumie, doradzany przez kancelarię obsługującą wszystko od rozwodów po spółki giełdowe — i przez to nieznającą jego rynku.
Postanowiliśmy robić jedną rzecz dobrze. Wyłącznie spółki technologiczne i ich inwestorzy. Bez rozmywania uwagi, bez „weźmiemy też tę sprawę". Wąsko — żeby głęboko.
Odmawiamy spraw spoza branży, żeby utrzymać głębię. To nie zawężenie — to przewaga: znamy Wasz rynek lepiej niż kancelaria od wszystkiego.
Każde pismo musi być zrozumiałe dla foundera bez prawniczego tłumacza. Tłumaczymy ryzyko na decyzje, które możecie podjąć.
Znacie zakres i koszt z góry. Wycena z góry i jasny zakres — bez ukrytych godzin i faktur, które zaskakują.