WS
Gdy do rundy wchodzi inwestor spoza UE, w grę może wejść kontrola inwestycji zagranicznych (FDI). Dobrze rozpoznana, nie zatrzyma rundy. Przeoczona — potrafi.

Gdy do rundy wchodzi inwestor spoza UE, w grę może wejść kontrola inwestycji zagranicznych (FDI). Dobrze rozpoznana, nie zatrzyma rundy. Przeoczona — potrafi.
Mechanizmy kontroli inwestycji zagranicznych mają chronić strategiczne sektory. Dla zwykłej spółki SaaS zwykle nie będą problemem — ale dla spółek dotykających infrastruktury, danych wrażliwych czy technologii podwójnego zastosowania mogą oznaczać konieczność uzyskania zgody.
Zależy od sektora działalności spółki, od tego, kto jest inwestorem i jaką kontrolę uzyskuje. Kluczowe jest wczesne rozpoznanie — bo procedura ma swoje terminy, które trzeba wpiąć w harmonogram rundy.
Najgorszy scenariusz to odkrycie obowiązku zgody na tydzień przed planowanym zamknięciem. Dlatego pytanie o FDI zadajemy na początku, a nie na końcu.





