WS
Generatywne narzędzia weszły do zespołów inżynierskich szybciej, niż prawo zdążyło to opisać. Pytanie o prawa do kodu i treści generowanych przez AI staje się częścią due diligence.
Generatywne narzędzia weszły do zespołów inżynierskich szybciej, niż prawo zdążyło to opisać. Pytanie o prawa do kodu i treści generowanych przez AI staje się częścią due diligence.
Gdy część kodu powstaje z udziałem narzędzi generatywnych, pojawia się pytanie, które jeszcze kilka lat temu było teoretyczne: czy i komu przysługują prawa do takich rezultatów — i czy znajdą się one w spółce.
Ryzyko rzadko leży w samym fakcie użycia AI. Leży w warunkach licencyjnych narzędzi, w pochodzeniu danych treningowych oraz w tym, czy umowy z twórcami obejmują rezultaty powstałe z udziałem takich narzędzi.
Alert regulacyjny — AI / IP · obszar dynamiczny
Stan prawny i orzecznictwo dotyczące praw do treści generowanych przez AI wciąż się kształtują. Decyzje warto podejmować ostrożnie i dokumentować.
Praktyczna rada: traktujcie AI jak każdego innego współtwórcę w łańcuchu praw. Jeśli wiecie, skąd pochodzi każdy istotny element i na jakiej podstawie jest w spółce, jesteście w znacznie lepszej pozycji niż większość.

AI Act wchodzi etapami, a część przepisów już obowiązuje. Jeśli budujecie lub wykorzystujecie systemy AI, warto sprawdzić, pod którą kategorię ryzyka podpada Wasz produkt.

Dyrektywa NIS2 znacząco rozszerza krąg podmiotów objętych obowiązkami cyberbezpieczeństwa. Pytanie nie brzmi już „czy ktoś podlega", tylko „czy my podlegamy" — i wiele spółek SaaS odpowiada błędnie.

Nowe obowiązki informacyjne i raportowe dotkną także spółki technologiczne. Im wcześniej uporządkujecie politykę wynagrodzeń, tym mniej bolesne będzie dostosowanie.

Term sheet wygląda niewinnie — kilka stron, dużo skrótów. Ale to w nim zapada większość decyzji o tym, kto naprawdę kontroluje spółkę po rundzie.

Programy motywacyjne w polskiej sp. z o.o. da się zrobić na kilka sposobów. Każdy ma inne skutki podatkowe i inny wpływ na strukturę właścicielską.

Gdy do rundy wchodzi inwestor spoza UE, w grę może wejść kontrola inwestycji zagranicznych (FDI). Dobrze rozpoznana, nie zatrzyma rundy. Przeoczona — potrafi.